Uchodźcy

WIADOMOŚCI

SPORT

Wtorek, 24 maja
im. Joanny, Zuzanny

Jelenia Góra: Zaczytaj się z Jelonką.com

Piątek, 31 grudnia 2021, 9:06
Autor: KK
Fot. Książnica Karkonoska
„Sklep potrzeb kulturalnych”, „Zagraj mi na drogę” i „Kury czyli krótka historia o równości” – to po te książki radzą nam sięgnąć panie bibliotekarki z jeleniogórskiej Książnicy Karkonoskiej. O swoim wyborze piszą w recenzjach. Zapraszamy do lektury.

Sklep potrzeb kulturalnych. Antoni Kroh

Anka Serafin, główna bohaterka „Ślebody” - pierwszego góralskiego kryminału, planuje wakacje w Tatrach. Letnie, górskie wędrowanie, a wieczorami dobra literatura. Wybór padł na „Sklep potrzeb kulturalnych”. No to trzeba sprawdzić, dlaczego? Antoni Kroh, dzisiaj znany etnograf i tłumacz, autor książek o Podhalu, Karpatach, Łemkach, swoją zawodową drogę zawdzięcza dziwnemu układowi sił. Był chorowitym dzieckiem i w powojennej, zrujnowanej Warszawie nie miał szans na odzyskanie zdrowia. Dzieciństwo spędził zatem w Bukowinie Tatrzańskiej, u przyjaciółki swojej matki. Tam chodził do szkoły podstawowej. Po latach spisał swoje wspomnienia a my otrzymaliśmy niezwykłą książkę – lekturę obowiązkową dla wszystkich zakochanych w Tatrach, bo każdy tu znajdzie coś dla siebie. Z jednej strony jest to wielki pokłon oddany urodzie gór, góralom, ich kulturze (co nie znaczy, że nie dostało im się parę słów krytyki), z drugiej strony bardzo ciekawie i przystępnie opowiedziana skomplikowana historia tego regionu, panujących zwyczajów i krążących legend. Ale na plan pierwszy wysuwa się przede wszystkim poczucie humoru autora, cięty, ironiczny język i te fantastyczne anegdoty przekazane najczystszą góralską gwarą. Czasami trudno zrozumieć, ale proszę posłuchać jak to brzmi: „Stefan z mojej klasy, syn rzeźnika, zapytany na biologii o rolę skóry w organizmie, zadumał się, uczynił nieokreślony ruch ręką, westchnął, po czym odpowiedział z głębi serca: - No coz, panie. Skóra je bars cłekowi potrzebno. Skóra jak worek. Kieby cłek ni mioł skóry, a seł gościńcem, to godom wom, siyćkie flaki by się za nim ciągły. Hej, to by beło bars płóno. Bars płóno. Coz wom bedym więcyj godoć. – I usiadł. Po lekcji mówił, że dwójka, co ją dostał, to była wielga krziwda, bo on przecie powiedzioł scyrom prowdę, ale niekze ta, nie bedym się przecie z głuptokiem wadzieł”. Sylwestrowych szaleństw, niekoniecznie na Krupówkach – Tatry niech nam się kojarzą z wędrowaniem. I wielu potrzeb kulturalnych w przyszłym roku (choć kto sięgnie po książkę Kroha, to pewnie będzie bardzo zaskoczony, co kryje się pod tym sformułowaniem). (KH)

Zagraj mi na drogę. Iva Procházková

Kto czekał na kolejną sprawę komisarza Holiny, ten się doczekał. Ci, którzy nie znają poprzednich śledztw praskiego policjanta, nie muszą się martwić, „Zagraj mi na drogę”, bez straty dla wątku kryminalnego, można czytać bez znajomości obu poprzednich. Holina właśnie wrócił z bardzo udanych wakacji na Słowacji, oczekuje, że przyniosą dużo więcej, niż tylko zasłużony odpoczynek. Słoneczny maj rozbrzmiewa koncertami „Praskiej Wiosny”. Po jednym z nich w Rudolfinum znalezione zostało zakrwawione i pocięte ciało znakomitej klarnecistki. Olga była nie tylko obiecującą solistką, ale też piękną kobietą, wokół której kręcili się koledzy z branży. W tym samym czasie do szpitala trafił jej były partner, brat tutejszego chirurga, męża niedoszłej szwagierki, zawodowej policjantki i koleżanki z wydziału kryminalnego komisarza Holiny. Prawda, że to już dość skomplikowane ? Policjanci przesłuchują kolejnych muzyków, na jaw wychodzą pozasceniczne związki, pojawiają się kolejne motywy i podejrzani. Mimo to Holina czuje, że traci instynkt, że coś się mu wymyka. Sytuacje pogarsza fakt, że są kolejne ofiary, osoby z listy podejrzanych. Czy w znalezieniu sprawcy pomoże mu astrologia i psychologia? Czy rozwiązanie zagadki będzie miało miejsce? Mimo że to kryminał, smutno mi było rozstawać się z tą książką. Czyta się dobrze, wciąga i nie rozczarowuje. Czekam na kolejną część, znakomitą zagadkę kryminalną i ciąg dalszy relacji Mariána – Sabina – Rost’a. To autorski ukłon w stronę czytelniczek, przecież życie policjantów nie kończy się na pracy. Książka dostępna w zbiorach Książnicy Karkonoskiej. (JJ)

Kury czyli krótka historia o równości. Laurent Cardon

Zaczyna się czas wysiadywania jaj, to bardzo ważny okres, który zajmuje zwłaszcza mieszkanki kurnika. Niefrasobliwe zachowanie kur niepokoi koguty. Panowie nie rozumieją, że wysiadywanie jaj nie może być karą dla nikogo, a mamom należy się odpoczynek. W myśl zasady, że lepsze jest wrogiem dobrego, Filip, Marcel i Maniek wprowadzają nowe zasady w kurniku. Wywołują one u kur próby ich obejścia, sytuacja zaczyna robić się chaotyczna. Koguty zostają ukarane za wprowadzanie głupich zmian. Zakończenie jest na szczęście pozytywne i uczy, że najlepszą drogą do rozwiązania trudnych sytuacji jest współpraca i wzajemne zrozumienie potrzeb. To, że wszystkie dzieci nasze są wyśpiewała już jakiś czas temu Majka Jeżowska. Książka dostępna w zbiorach Książnicy Karkonoskiej. (JJ)

Ogłoszenia

Czytaj również

Kawiarenka z empatią

Spotkali się z Antonim Macierewiczem

Trwa Festiwal Muzyki Wiedeńskiej

Nowy sprzęt dla składowiska odpadów

Edycja Limitowana wzrusza publiczność

Spotkanie z operetką

Tłumy w Muzeum Przyrodniczym

Republika symfonicznie z owacją na stojąco

Przetarg na fotowoltaikę

Noc Muzeów na zamku

“Szewczyk” SP 7 dwukrotnie nagrodzony

Kurort przed wiekami