Uchodźcy

WIADOMOŚCI

SPORT

Piątek, 1 lipca
im. Haliny, Marcina, Mariana

Region: Ślady górnicze z Gierczyna

Wtorek, 10 maja 2022, 11:01
Aktualizacja: 11:03
Autor: Stanisław Firszt
Instalacja napędowa do wydobywania urobku w Gierczynie z 1783 roku
Fot. Archiwum S. Firszta
Chcąc zobaczyć dawne urządzenia górnicze, które stosowane były w średniowiecznych i późniejszych kopalniach, systemy wyciągowe i odwadniające najlepiej udać się do Wieliczki lub Bochni. Tam do dzisiaj możemy je podziwiać i zapoznać się z ich budową. Podobne urządzenia i ich fragmenty możemy oglądać w Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu. Mało kto jednak wie, że te drewniane zabytkowe urządzenia tam eksponowane nie pochodzą z Górnego, ale z Dolnego Śląska i to z naszego regionu, z dawnej kopalni rud cyny i kobaltu w Gierczynie.

W okolicy tej miejscowości (Gierthen) jeszcze w średniowieczu odkryto złoża kasylerytu (rudy cyny) w łupkach łyszczykowych z kwarcem i granatami. Występowanie tam tych złóż ma charakter wysypowy. Rozpoznali je w latach 1512-1517, Hans Weise i Matusz Sohnel z Jachynowa na zlecenie Hansa Schaffgotscha. Też z jego inicjatywy przybyło do Gierczyna 400 górników z Jachynowa. Rozpoczęła się intensywna eksploatacja złoża, które wyczerpało się pod koniec XVI wieku. Nieużywane sztolnie zalała woda. W 1572 roku w okolicach Gierczyna badania probiercze przeprowadził Hans Bronner ze Świdnicy. Okazało się, że od Krobicy do Przeczyny znajdują się rozrzucone złoża rud cyny na tyle duże, że warto było je eksploatować. Z tego roku pochodzi pierwsza wzmianka o eksploatacji. Teren ten, Hans Schaffgotsch odsprzedał Zeydlitzom. Eksploatacja była tak zadawalająca, że w 1578 roku założono tam samodzielny Urząd Górniczy. Niestety wydobycie przerwano w czasie trwania wojny trzydziestoletniej (1618-1648), a wyrobiska i sztolnie zalała woda.

Do prac górniczych powrócono w Gierczynie ponownie w 1727 roku, a intensywne wydobycie prowadzono po 1742 roku. Nasilenie tych prac nastąpiło w latach 1773-1780. W 1776 roku na obszarze od Krobicy poprzez Gierczyn do Przecznicy funkcjonowało kilka terenów objętych wydobyciem i przeróbką rud cyny i kobaltu. Były to: „Johann Sigismund”, „Johannes”, ”Hans Reichen”, , „Judenfeind”, „Reichen Trost”, „Sante Carol”, „König David”, „Süsotte”, „Morgenrothe”, „Himmliches Heer”, ”Altwaser”, „Uranne”, „Der Brüder”, „Anne Marie”, huta kobaltu i płuczkownia rud. Kobalt służył później jako barwnik szkła w Hucie „Józefiny” w Szklarskiej Porębie. Wydobycie rud w Gierczynie zakończyło się w XIX wieku, ponieważ rozrzucone złoża były trudne w eksploatacji i nie przynosiły już zysków.

Do prac górniczych powrócono w Gierczynie w 1938 roku. W trakcie prac remontowych zniszczono wówczas cały szereg drewnianych urządzeń, które funkcjonowały w tych kopalniach w XVIII wieku, m.in. urządzenia wydobywcze. W latach 1940-1944 odwodniono stare zroby i podjęto eksploatację urobku kruszcowego. Skala tych prac nie była duża. Pracowało tam przy wydobyciu ok. 10 górników. Prace prowadziła tam firma Berg und Hueffen A.G.BUHA„Hundsrücken”G.

Eksploatację przerwano w 1945 roku. W latach 1947-1948 poniemiecką firmę przejęły władze polskie, a na tej bazie powstało w 1954 roku Zjednoczone Zakłady Matali Niezależnych P.P. w Katowicach BIPROMET. Dokończono wówczas odwadnianie wszystkich szybów i wyrobisk oraz dokonano oglądu zachowanych tam zabytkowych urządzeń. Część tych elementów zabytkowych w 1952 roku zawieziono na Górny Śląsk. Sporządzono ich dokumentację, która niestety zaginęła. Z opisów wiadomo, że w kopalni w Gierczynie zachowała się drewniana XVIII. wieczna wielopiętrowa górna pompa tłokowa. Szczęśliwie urządzenie to zostało zdemontowane i przewiezione w II poł. 1954 roku do Sosnowca, gdzie zostało zrekonstruowane i zakonserwowane. Miało trafić do siedziby powstającego właśnie Związkowego Muzeum Górniczego w Sosnowcu z siedzibą w Siedlcach koło Będzina. Niestety elementy urządzenia były źle przechowywane i część z nich zaginęła (części metalowe).

Tymczasem w Gierczynie rozpoczęto eksploatację rud cyny w dawnych wyrobiskach „Reicher Trost” i „Hundsrücken”, które w 1960 roku połączono i utworzono kopalnię Gierczyn, gdzie wydobywano rudy cynku, natomiast w dawnej kopalni „Süsotte” wydobywano rudy kobaltu. Prace wydobywcze zakończono w latach 70. XX wieku z uwagi na nieopłacalność wydobycia.

W latach 1972-1976 w Sosnowcu zlikwidowano muzeum górnicze. Jego tradycję przejęło Muzeum Szkła Współczesnego. Z tego to powodu zabytkowe urządzenia z Gierczyna nie miały właściwej opieki i część jego elementów zaginęła.

Dopiero na przełomie lat 1979/1980 w Zabrzu utworzono Muzeum Górnictwa Węglowego i tam trafiły w końcu gierczyńskie eksponaty górnicze. W 1989 roku dokonano ich inwentaryzacji, a rok później powstał katalog tych zabytków, który w 1993 roku został uzupełniony i poprawiony. Okazało się, że w Zabrzu znajduje się 70 elementów dawnych urządzeń górniczych z Gierczyna, tj.: części odwadniarek wyciągowo-cięgniowych, części odwadniarek tłokowych, elementy napędu odwadniarek tłokowych, orurowanie i rynny, elementy przewozu i wydobycia, konwie, zawory, tłoki, tłoczyska, drągi, wahacze, dźwigary, obejmy, okucia, kosz ssący, kable, taśmy hamulcowe.

W Zabrzu zabytkami z Gierczyna zainteresował się szczególnie, pracownik naukowy Muzeum Górnictwa Węglowego, inż. Adam Wincenty Pol (1922-2012) prawnuk Wincentego Pola. Dzięki niemu w 2012 roku opublikowano katalog zabytkowych elementów urządzeń górniczych z Gierczyna, w „Roczniku Jeleniogórskim”.

Dzisiaj dzięki gminie Mirsk i grupie zapaleńców dawne kopalnie w Gierczynie stały się atrakcją turystyczną i można je zwiedzać. Niestety najcenniejsze obiekty z tego ośrodka górniczego znajdują się na wystawie i magazynach w Zabrzu i tam można je oglądać.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sesja Rady Miejskiej z imieninami

Uciekinier w… szałasie

Festyn parafialny u Pijarów

Czytaj również

Filia KL Gross Rosen w Jeleniej Górze–Cieplicach

Co z grobowcem Zietena?

Karkonoski „samobój”

Wypadek autokaru z pasażerami na Przełęczy Kowarskiej

Gielniak: Wyjątkowy linoryt

Ciechanowicki urok

Cieplickie echa uchwalenia Konstytucji 3 Maja

Leszek Kosiorowski w zarządzie Worldlopped

Zbrojownia odnaleziona