Uchodźcy

WIADOMOŚCI

SPORT

Piątek, 1 lipca
im. Haliny, Marcina, Mariana

Jelenia Góra: Zaczytaj się z Jelonką.com

Piątek, 20 maja 2022, 7:55
Autor: KK
Fot. Książnica Karkonoska
„Dwanaście srok za ogon” Stanisława Łubieńskiego, „Mama ma zawsze rację” Sylwii Chutnik i „Ania robaczek ratuje pszczoły” Catheriny Jacob – to te tytuły polecają nam tym razem panie bibliotekarki z jeleniogórskiej Książnicy Karkonoskiej. Skąd taki wybór? O tym piszą w swoich recenzjach.

Dwanaście srok za ogon. Stanisław Łubieński

Jeżeli zdarzy Wam się kiedyś podczas spaceru, że towarzysząca osoba nagle zamilknie, przystanie bez ruchu, ze zniecierpliwieniem, z gniewnym psst i wymownym palcem na ustach wymusi na Was podobne zachowanie lub podczas jazdy samochodem, w dość monotonnym (dla Was!) krajobrazie, nagle (ale bez pisku opon!) zatrzyma auto i znów bez słowa wyjaśnienia, kocim ruchem zacznie podążać w tylko sobie znanym kierunku, to z dużym prawdopodobieństwem macie do czynienia z ptasiarzem – amatorem, a na horyzoncie pojawił się (lub zaćwierkał) interesujący ptasi okaz.
Ptasiarz – amator nie jest niebezpieczny (chyba że bardzo się spieszycie), wręcz przeciwnie – jest bardzo sympatyczny, tak jak autor książki Stanisław Łubieński (kto jeszcze pamięta tamten poranny spacer w Miedziance?), tyle że istnieje duże ryzyko zarażenia się pasją, podobnie jak po lekturze jego książki.
„Dwanaście srok za ogon” to niezwykle przyjemny w odbiorze luźny zbiór zapisków, opowieści, tekstów z pogranicza reportażu, dziennika, eseju, które spaja miłość do ptasiego świata. Efekt umiejętnego, bo nienatrętnego przekazywania całkiem konkretnych wiadomości zostaje osiągnięty dzięki poczuciu humoru autora, empatii, jego rozległej wiedzy (nie tylko ornitologicznej), oczytaniu, własnym obserwacjom, wrażliwości na sztukę, niesłabnącej ciekawości skrzydlatych gości. No i ten intrygujący tytuł. Stanisław Łubieński twierdzi, że jest bardzo uczciwy, bo książka nie ma klucza, ani logicznej struktury, ale za to każdy może znaleźć w niej coś dla siebie.
Po lekturze „12 srok” nic już nie jest takie samo: słyszymy inaczej, widzimy inaczej, kto wie, może zaczniemy liczyć bociany, może obejrzymy jeszcze raz „Ptaki” Hitchocka, a z pewnością nie przejdziemy obojętnie koło ptasiego nieszczęścia. I oto chodzi!
Książka została wydana przez wydawnictwo Czarne w serii Menażeria, a Czarne prezentujemy w Wypożyczalni w ramach loterii książkowej: przyjdź – wypożycz – wygraj książkę! (KH)
A wszystkim miłośnikom rozświergotanych stworzeń dedykujemy wiersz Juliana Tuwima:

PTAK
Na gałązce usiadł ptak:
Zaszczebiotał, zatrzepotał,
Ostry dzióbek w piórka otarł,
Rozkołysał cały krzak.

Potem z świrem frunął w lot!
A gałązka rozhuśtana
Jeszcze drży, uradowana,
Że ją tak rozpląsał trzpiot.

Mama ma zawsze rację. Sylwia Chutnik

Felietony Sylwii Chutnik czyta się jednym tchem. Zaczyna się niewinnie, spodnie stały się za małe, guzika nie da się zapiąć. Potem w bólach wyciska się dziecko i radź sobie bez instrukcji obsługi. Własne macierzyństwo stało się tematem tekstów autorki. Macierzyństwo bez lukru, bez gloryfikacji, bez kokieterii. Sylwia Chutnik opowiada o swojej rodzinie, własnych relacjach, osobistych emocjach i przeżytych „urokach” zostania mamą i wychowania dziecka. Lekki język skrywa ważne tematy, odkrywa tabu macierzyństwa i role kobiety, te utarte, które mogą uwierać. Społeczność matek, która ma swoje zasady, jest jak nieustająca scena konkursowa. Rodzina, która zawsze chce najlepiej, i tak, żeby ludzie nie gadali czasem zamiast pomagać, utrudnia. Tak, to pozornie zabawne felietony, pod warunkiem, że mama jest silna i ma oparcie. Ten zbiór obserwacji powinien przeczytać każdy, żeby poznać głos jednej mamy, celny i faktyczny. Książka ilustrowana dawnymi fotografiami dzieci z w punkt komentarzami autorki. Książka dostępna w zbiorach Książnicy Karkonoskiej. (JJ)

Ania robaczek ratuje pszczoły. Catherine Jacob

W pewnym mieście mieszkała dziewczynka, która kochała wszystkie stworzenia: i dżdżownice, i biedronki, i ślimaki, i stonogi. Mówiono na nią Ania Robaczek. Wszystkie mniejsze istoty w pobliżu Ani mogły czuć się bezpiecznie. Gdy jakiś owad znalazł się w opałach dziewczynka zawsze spieszyła mu z pomocą. Pewnego dnia na swoje urodziny Ania dostaje list z prezentem od swojej babci. Był to bardzo szczególny podarunek. Wyjątkowy. Ania dostaje czarodziejską lupę, dzięki której może usłyszeć mowę owadów. Może też z nimi rozmawiać. Wystarczyło tylko przez nią spojrzeć. Dziewczynka pewnego dnia dowiaduje się o nieszczęściu pszczół z sąsiedztwa. Proszą one dziewczynkę o pomoc, ponieważ mogą stracić swój piękny dom – kwiatowy ogród. Ania spieszy im na ratunek, ponieważ nigdy nie pozwoli skrzywdzić małych stworzeń, swoich przyjaciół. Ale czy to zadanie nie okaże się za trudne dla małej dziewczynki? Czy Ani uda się ocalić pszczoły? Polecamy mądrą i pięknie ilustrowaną opowieść dla najmłodszych. W opowiadaniu zawarte są również informacje i ciekawostki o świecie owadów i innych małych stworzeń. Książka idealna dla małych miłośników przyrody. Zapraszamy do lektury. Książka dostępna w zbiorach Książnicy Karkonoskiej. (AJ)

Ogłoszenia

Czytaj również

Uciekinier w… szałasie

Leszek Kosiorowski w zarządzie Worldlopped

Skromne finansowanie – skromny Festiwal Teatrów Ulicznych

Koncert dla taty

Talenty – wystawa w ODK

Rusza pełne atrakcji lato w Muzeum Karkonoskim

Wypadek autokaru z pasażerami na Przełęczy Kowarskiej

Koniec sezonu Poranków Rodzinnych w Muflonie

Wystawa "Przeniesienie"

„Okruchy życia” – ars poetica w ODK

Wernisaż na peronie 4

Okruchy życia Teresy Sosnowskiej w ODK