Środa, 8 maja
Imieniny: Stanisława, Wiktora
Czytających: 11464
Zalogowanych: 18
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

REGION: Stateczkiem po jeziorze Pilchowickim

Środa, 15 lipca 2009, 7:18
Aktualizacja: Czwartek, 16 lipca 2009, 7:47
Autor: Angela
REGION: Stateczkiem po jeziorze Pilchowickim
Fot. TEJO
Tłum pasażerów ledwo mieści się w pociągu, który zmierza ku największemu akwenowi w pobliżu Jeleniej Góry. Letnicy wysiadają na przystanku Pilchowice Zapora i zmierzają ku brzegom akwenu. Czeka tam na nich kąpielisko ze stateczkiem jako główną atrakcją.

Tak wyglądają kadry z filmu dokumentalnego Wiktora Werca, który w 1946 roku uwiecznił wyjazd na letnisko. Ale i tak może wyglądać rzeczywistość współczesna. Jeszcze tego lata mieszkańcy Jeleniej Góry i okolic, a także przyjezdni turyści będą mogli na popularnych „Pilchach” popłynąć w godzinny rejs statkiem. Nowa atrakcja na zalewie pojawi się dzięki pasji mieszkańca Janowic Wielkich, który swoim uporem pokonał wszelkie przeciwności losu, przeszedł formalną drogę pozwoleń i obecnie zmaga się z ostatnimi naprawami łódki.

O dacie dziewiczego rejsu zadecyduje dostarczenie właścicielowi statku ostatnich części, jakie są niezbędne do jego naprawy. Statek, który już niebawem będzie cieszył turystów, pochodzi z 1954 roku i niegdyś służył jako łódź inspekcyjna. Po przeróbkach i naprawach obecnego właściciela stał się on statkiem pasażerskim na około 12 – 15 osób i wymiarach 9 metrów długości i 3 metrów szerokości.

Rejs tym statkiem ma trwać godzinę i kosztować mniej niż 20 złotych, choć ostateczna decyzja co do ceny jeszcze nie została podjęta. Za sterami nowej atrakcji zasiądzie właściciel statku i pomysłodawca atrakcji, 63-letni Kazimierz Angielski, emerytowany mieszkaniec Janowic Wielkich, który mówi o sobie żartobliwie „marynarz z gór”.

– Jestem żeglarzem, lubię wodę, przez pięć lat prowadziłem kolorowe Jeziorka w Wieściszowicach, ponad dwadzieścia razy wyjeżdżałem na Mazury, mam sportowy jacht i po prostu mam do tego słabość – mówi Kazimierz Angielski. – Poza tym mam widokówki z 1941 roku, na których na zalewie Pilichowickim są trzy kajaki, siedem łódek wiosłowych i pomost do dobijania statków. Pomysł nie jest więc nowy. Jest to powrót do tego, co kiedyś już tu było. Przy budowie zapory wybudowano cztery cyple m.in. przy dworcu kolejowym, w miejscu gdzie Bóbr wpływa do jeziora Pilchowickiego i przy byłym schronisku na cyplu. Na zaporze Pilchowickiej jest 250 hektarów wody i pomyślałem, że warto to wykorzystać.

Przez długi czas toczył się też spór kompetencyjny, do kogo należy akwen i kto miałby wydać zgodę na jego udostępnienie. – Obecnie otrzymaliśmy pismo z upoważnienia wojewody nakazujące przeprowadzenie postępowania administracyjnego w celu ostatecznego ustalenia właściciela tego terenu – mówi starosta lwówecki, Artur Zych. – Mam jednak zgodę na podpisanie umowy na wydzierżawienie tego terenu na czas określony na trzy lata. Po przeprowadzeniu tego postępowania i ustaleniu właściciela umowa zostanie przedłużona na 10 lat.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (22)

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Sonda

Czy jeżdżę na rowerze?

Oddanych
głosów
420
Tak, regularnie
24%
Tak, od czasu do czasu
36%
Nie, ale uprawiam rekreacyjnie inny sport
15%
Nie, z jakimkolwiek sportem mi „nie po drodze”
25%
 
Głos ulicy
Złota rybka
 
Miej świadomość
Koniec CPK? Rząd ma „lepszy” plan!
 
Rozmowy Jelonki
Nie widzimy przeszkód do współpracy
 
Polityka
Jeżów Sudecki – ślubowanie wójta i radnych
 
Aktualności
Gratka dla fanów historii!
 
Aktualności
Wzruszenie łamało mu głos
 
Polityka
Piechowice – ślubowanie radnych i burmistrza
Copyright © 2002-2024 Highlander's Group