Raport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Niedziela, 9 maja
im. Grzegorza, Karoliny

Kotlina Jeleniogórska: Podcięta "Kolorowa"

Środa, 11 maja 2005, 0:00
Aktualizacja: Sobota, 21 stycznia 2006, 9:57
Autor: Nowiny Jeleniogórskie
Standardowa procedura kontrolna uchroniła letni tor saneczkowy w Karpaczu być może nawet przed tragedią. Podczas codziennego, porannego przeglądu urządzeń technicznych, prowadzonego zawsze przed uruchomieniem toru, pracownicy Centrum Rekreacji i Sportu „Kolorowa” odkryli, że stalowa lina nośna wyciągu obsługującego rynnę zjazdową została podcięta.

Początkowo odkryto jedno nacięcie. Krótko potem okazało się, że linę zniszczono w dwóch miejscach odległych od siebie o ok. 50 m. Nie ma mowy o jakichkolwiek innych przyczynach - wyeksploatowaniu czy wadach materiału. To była celowa robota. Ktoś w pełni świadomie nadpiłował linę. I wymagało to całkiem sporego wysiłku. Naruszenie grubego, metalowego splotu, zdolnego wytrzymać wielkie obciążenia, wymagało solidnej piły albo nawet elektrycznego fleksu.

Bardzo zagadkowy wydaje się powód przestępczego procederu. Do ciężkiej liny dobrać mogli się zwyczajni złomiarze, którzy - np. spłoszeni - ostatecznie nie dopięli swego. Okoliczności zdarzenia wskazują też na równie prawdopodobną dziś wersję o sabotażu na stoku. Czyżby ktoś chciał zamachnąć się na interesy „Kolorowej”?

Prezes centrum Andrzej Żyła sam zastanawia się nad takim pytaniem. Trudno jednak stwierdzić, komu mogłoby zależeć na sparaliżowaniu działania toru. W pobliżu nie ma żadnej konkurencji, a atrakcja, jaką bez wątpienia jest letni tor saneczkowy w Karpaczu, służy interesom całej okolicy.

Ogłoszenia

Czytaj również

Uczciwi znalazcy

Tak nie wolno parkować!

Modernizacja oczyszczalni pod Szrenicą zagrożona?

Końcówka prac na Wojska Polskiego

Z okazji Dnia Strażaka

Pamiętali o rocznicy

Pamięci poległym

Naśnieżanie za dotację

Tak się tylko szkodzi

Świętowały przedszkolaki

Rozpoczął się proces

Straż miejska złamała prawo?