Raport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Wtorek, 11 maja
im. Miry, Franciszka

Jelenia Góra: Pewne zwycięstwo KPR–u

Sobota, 5 kwietnia 2014, 21:32
Aktualizacja: Niedziela, 6 kwietnia 2014, 17:41
Autor: Przemek Kaczałko
Fot. Aleksandra Wiącek
W sobotnim spotkaniu inaugurującym rundę play–out PGNiG Superligi, KPR Jelenia Góra pokonał Ruch Chorzów 31:21. Ozdobą meczu był gol w debiucie 17–letniej Sylwii Jasińskiej.

Trudno się zmobilizować na końcówkę sezonu, gdy gra się praktycznie o przysłowiową pietruszkę, ale formalności trzeba dopełnić i w sobotnim spotkaniu w hali przy ul. Złotniczej podopieczne Michała Pastuszko pewnie pokonały Ruch Chorzów 31:21.

Pierwsza połowa miała wyrównany przebieg, co prawda jeleniogórzanki w 13. minucie prowadziły 9:5, a chwilę później 11:7, ale przed przerwą chorzowianki zbliżyły się i po 30 minutach było 14:13. W przerwie na parkiecie zaprezentowały się juniorki młodsze KPR-u, które zostały uhonorowane medalami za zwycięstwo w rozgrywkach wojewódzkich.

Po zmianie stron na parkiecie pojawiła się Wiertelak, która w 39. minucie trafiła na 19:16, ale pięć minut później był już remis (19:19). To było wszystko na co było stać przyjezdne w tym meczu, kolejne 6 bramek padło łupem miejscowych, chorzowianki grały ostro, co skutkowało kolejnymi wykluczeniami. Od stanu 26:21 w 53. minucie trafiały już tylko jeleniogórzanki, które wygrały ostatecznie 31:21. Z sobotniego meczu warto odnotować powrót na parkiet Ani Fursewicz, a także debiut 17-letniej Sylwii Jasińskiej, która na parkiecie pojawiła się w 49. minucie i przy pierwszym kontakcie z piłką zdobyła swoją pierwszą bramkę w Superlidze!

Po meczu powiedzieli:
Michał Pastuszko
(trener KPR-u):
- Chciałem wygrać dychą i dziewczyny wygrały dychą. Chciałem zobaczyć jak sobie radzą z bardzo agresywną grą w obronie. Myślę, że będzie coraz lepiej. Znowu nie mogłem skorzystać ze wszystkich dziewczyn. Założenia są takie, że gramy do końca, chcemy wygrać wszystkie mecze i pokazać, że to, że nie weszliśmy (do play-off - red.) to jest przypadek.
Janusz Szymczyk (trener Ruchu):
- To jest mecz ligowy, gra w ekstraklasie. Nie powinno się traktować meczu jak o pietruszkę. Jestem zdegustowany końcówką mojej drużyny. Mecz pod dyktando Jeleniej Góry, ale był w miarę wyrównany. Nagle przegrywamy dziesięcioma bramkami - to jest po prostu wstyd.

KPR Jelenia Góra - KPR Ruch Chorzów 31:21 (14:13)
KPR:
Demiańczuk, Kozłowska - M.Mączka 7, Buklarewicz 6, Grobelska 5, Wiertelak 3, Uzar 3, Dąbrowska 3, Michalak 2, Jasińska 1, Fursewicz 1, Oreszczuk, Żakowska.
Ruch: Wąż, Montowska - Lesik 6, Sadowska 6, Krzymińska 4, Ważna 3, Masłowska 1, Kobzar 1, Migała, Rodak, Salamon.

Ogłoszenia

Czytaj również

Senator Mróz z apelem do posłanki Czernow

Bez przełomu w sprawie oczyszczalni

Końcówka prac na alei Wojska Polskiego

Czytaj również

Będzie bezpieczniej przy Polanie

Kierowca miejskiego autobusu to nie policjant

Straż miejska złamała prawo?

Dachowanie skody

Rozpoczął się proces

Pewna wygrana młodziczek

Autobusy MZK wracają na swoje trasy

Kosmiczny mecz w Krakowie