Raport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Niedziela, 9 maja
im. Grzegorza, Karoliny

Dolny Śląsk: Okaleczył i zabił

Sobota, 28 maja 2005, 0:00
Aktualizacja: Czwartek, 19 stycznia 2006, 11:53
Autor: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
Maciej G., który po pijanemu zabił na drodze cztery osoby, ma na sumieniu jeszcze jedną ofiarę. – Ten człowiek powinien odpowiadać teraz jak za morderstwo. Inaczej za kilka lat wyjdzie z więzienia i znowu kogoś zabije – mówi Remigiusz Kamiński.

– Zobaczyłem jego zdjęcie w waszej gazecie. Miał pasek na oczach, ale byłem prawie pewien, że to ten sam człowiek, który trzy lata temu wjechał motorem w mój samochód.Wtedy też był pijany – opowiada Remigiusz Kamiński z Wrocławia

Mężczyzna mówi, że dzień wypadku był najgorszym dniem w jego życiu. Starał się o nim zapomnieć. – Wybaczyłem mu. Myślałem: jest młody, poniosła go fantazja. Każdemu raz w życiu może się zdarzyć taka głupota – mówi. – Wiedziałem, że nie ma pracy i żyje tylko z renty po ojcu, więc choć jego wina była oczywista, nie zamierzałem domagać się od niego odszkodowania.

W ostatni wtorek koszmar jednak wrócił. – Dowiedziałem się, że ten sam człowiek zabił cztery niewinne osoby
– mówi łamiącym się głosem. – Sąd powinien go wtedy zamknąć, a nie tylko zabrać prawo jazdy. Oni mogliby żyć, gdyby wyrok był inny. Teraz grozi mu najwyżej 12 lat więzienia. A co najmniej tyle powinien dostać za każdą ofiarę.

Świadkowie twierdzą, że kilka godzin przed tragedią pijany szalał po ulicach Wrocławia.

Ogłoszenia

Czytaj również

Końcówka prac na alei Wojska Polskiego

Pestkowe warsztaty wystartowały

Naśnieżanie za dotację

Zajeżdżają trawniki

Na pamiątkę d. cmentarza

Senator Mróz z apelem do posłanki Czernow

Pamięci Waldemara Wiśniewskiego

Pamięci poległym

Darmowe porady prawne

Dzień Tuńczyka

Rozpoczął się proces

Roboty w końcu na finale