Raport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Niedziela, 5 grudnia
im. Krystyny, Sabiny

Francja: Nasza zawodniczka ze srebrem ME!

Niedziela, 10 października 2021, 19:45
Aktualizacja: 19:47
Autor: MDvR
Fot. użyczone
Po przerwie spowodowanej pandemią do kalendarza wydarzeń sportowych wróciły wyczekiwane przez wszystkich mistrzostwa Europy we freestyle'u kajakowym. W dniach 6-9 października we Francji pod Paryżem rywalizowali najlepsi europejscy kajakarze freestyle'u. Zawody odbyły się na nowym torze kajakarstwa górskiego w Vaires Sur Marne, który wybudowano na Igrzyska Olimpijskie 2024 w Paryżu.

Do stolicy Francji przyjechała szóstka naszych zawodników - Zofia Tuła, Tomasz Czaplicki, Jolanta Chara i Marcin Chara z Karkonoskiego Klubu Kajakowego Jelenia Góra oraz Bartosz Czauderna i Michał Sobieraj-Jakubiec z Krakowskiego Klubu Kajakowego. Troje naszych zawodników broniło tytułów: mistrza (Tomasz Czaplicki), wicemistrza (Bartosz Czauderna) i wicemistrzyni Europy (Zofia Tuła) z ostatnich mistrzostw Starego Kontynentu w Bratysławie. Na miejscu na naszych zawodników czekał bardzo trudny i wymagający playspot.

- Miejsce zawodów było bardzo trudne w porównaniu do tych, w których pływałam w przeszłości. Odwój był bardzo szybki, wąski i momentami po prostu wyrzucał. Wszystkie figury trzeba było wykonywać z użyciem bardzo dużej siły, a małe przesunięcie w bok skutkowało wypadnięciem z miejsca zawodów - relacjonuje Zofia Tuła.

W eliminacjach czterech naszych zawodników przeszło do półfinałów. Debiutujący w mistrzostwach Europy Jola i Marcin Chara zakończyli zawody na 20. miejscu w kategorii kobiet i 33. w kategorii mężczyzn. W półfinałach do finałów zakwalifikowała się Zofia Tuła i Tomasz Czaplicki. Bartosz Czauderna z niewielką stratą do pierwszej piątki uplasował się na 6. lokacie, a Michał Sobieraj-Jakubiec zajął bardzo dobre 8. miejsce.

W sobotę rozegrano finały zaczynając od juniorek, juniorów i kanadyjkarzy. Po południu jako pierwsza startowała Zosia w kategorii kobiet. Finał dziewczyn był bardzo emocjonujący. Nasza zawodniczka po pierwszym przejeździe zajmowała ostatnie 5. miejsce. W drugim biegu wskoczyła na 3. pozycję, a trzeci - najlepszy przejazd dał jej srebrny medal i tytuł wicemistrzyni Europy.

- Bardzo cieszę się ze srebrnego medalu. Poprawiłam swój wynik z zeszłych lat, kiedy zdobyłam dwa brązowe medale mistrzostw Europy, ale szczerze mówiąc liczyłam na trochę lepsze przejazdy. Wiem, że miejsce zawodów było bardzo ciężkie dla wszystkich, jednak chciałam pokazać więcej figur i uzyskać większe noty punktowe. Następne zawody tej rangi to przyszłoroczne mistrzostwa świata w Nottingham, gdzie ponoć nowy odwój ma podobną specyfikę. Mam nadzieję, że będziemy mieli szansę więcej, swobodnie potrenować w tamtym miejscu - dodaje Zofia Tuła.

Na samym końcu rozegrano finał mężczyzn. Po pierwszym swoim przejeździe Tomasz Czaplicki zajmował 4. lokatę, a w drugim niestety spadł na 5. pozycję. W ostatnim, trzecim przejeździe nasz zawodnik rzucił się do ataku i poprawił swój wynik punktowy, ale niestety nie pozwoliło mu to na awans w klasyfikacji finału i ostatecznie zajął 5. miejsce.

- Podczas tych mistrzostw chciałem obronić tytuł mistrza Europy, który zdobyłem w Bratysławie. Niestety miejsce zawodów na torze olimpijskim jest bardzo zdradliwe i nawet dobrze wykonana figura nie gwarantuje, że się nie wypadnie z odwoju, a to przekreśla tu szansę na bardzo dobry wynik. Myślę, że już w pierwszym z trzech przejazdów finałowych byłem bardzo blisko zdobycia medalu. Po bardzo dobrym początku i wykonaniu figury Phonics Monkey (to piruet na dziobie połączony z saltem w przód) na lewą stronę od razu chciałem powtórzyć tę ewolucję w drugim kierunku i choć wszystko wyglądało dobrze, to niestety wypadłem z miejsca zawodów i to kosztowało mnie niższą notę punktową niż, jakbym został po tej figurze w odwoju, i być może dodałbym coś jeszcze do mojego przejazdu. Szkoda bo było bardzo blisko nawet do obrony tytułu. Drugą okazję do wskoczenia na podium miałem w trzecim przejeździe kiedy to sytuacja powtórzyła się, ale tym razem z inną figurą. Jestem zły na siebie bo byłem bardzo blisko osiągnięcia sukcesu. No ale tak już czasami bywa, że pomimo wykonania wielkiej i momentami trudnej pracy nie udaje się nam osiągnąć tego na co tak ciężko pracowaliśmy. Patrząc z drugiej strony to w przeszłości po takiej lekcji dostawałem zastrzyk motywacji do odbycia kolejnej długiej podróży po sukces. Już nie mogę się doczekać przyszłorocznych mistrzostw świata w Nottingham. Zrobię co tylko w mojej mocy, by tam wypaść o wiele lepiej. Pomimo mojego piątego miejsca jestem bardzo szczęśliwy z sukcesu Zosi - wyznaje Tomasz Czaplicki.

Polacy z mistrzostw Europy wracają ze srebrnym medalem w kategorii K1 kobiet. Pomimo braku medali i obrony tytułu mistrza Europy w konkurencji mężczyzn mamy wielki powód do dumy. Srebrny medal Zofii Tuły jest jak do tej pory najlepszym wynikiem uzyskanym przez Polkę w tej kategorii podczas mistrzostw Starego Kontynentu. Zosia ma też na swoim koncie zwycięstwo w Pucharze Świata i brązowy medal mistrzostw świata we freestyle'u kajakowym.

Ogłoszenia

Czytaj również

Kto zdobędzie mistrzostwo w siatkówce?

Absolutny pokaz siły – jesteśmy drudzy w Polsce!

Jarmark Mikołajowy na Zabobrzu

Czytaj również

Nasi w Lubinie nie zawiedli...

Burza wokół uchwały o sytuacji na granicy

Oddolna inicjatywa dla niepełnosprawnych

Kto zadba o dawny cmentarz żydowski?

Ciastka dla obrońców granicy

Medycy wrócili z Tanzanii

Nowa (stara) Lewica

Mikołaj w autobusie MZK

Duże zainteresowanie pandemią cenzury