Raport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Czwartek, 6 maja
im. Jakuba, Judyty, Jana

JELENIA GÓRA: Gorąca piątkowa noc: wypadki i pożar

Piątek, 8 lutego 2008, 22:33
Aktualizacja: Sobota, 9 lutego 2008, 14:17
Autor: MAR
Fot. Jelonka.com
Groźne wypadki na Zabobrzu. W piątek po godz. 22 pieszy w ciężkim stanie trafił do szpitala po potrąceniu przez VW golfa na skrzyżowaniu al. Jana Pawła II i ul. Sygietyńskiego. Poszkodowany zmarł w nocy. Kierowca golfa był trzeźwy.

Wariacka jazda golfem po alei Jana Pawła II. Pieszy, który nie miał szans uniknięcia pędzącego pojazdu i próba ucieczki z chłopakiem wbitym w przednią szybę. Sceny jak z filmowego dramatu rozegrały się na skrzyżowaniu alei z ulicą Bacewicz.

Niespełna 20-letni mężczyzna przechodził przez przejście dla pieszych, w kierunku ulicy Sygietyńskiego spiesząc za dwiema idącymi z przodu dziewczynami. Miał zielone światło i już dochodził do przeciwległej strony alei, gdy nagle od strony Carrefoura nadjechał samochód pędząc grubo ponad setkę.

Kierowca nie zareagował na czerwone światło i uderzył w pieszego z olbrzymim impetem. – Huk był, jakby coś wybuchło – powiedział jeden ze świadków wypadku. – Widziałem, jak samochód odjeżdża z kimś wbitym w przednią szybę. Chyba chciał uciec! Ale dwaj kierowcy zajechali mu drogę, jeden z przodu, drugi z tyłu i zmusili go do zatrzymania.

W samochodzie jechało dwóch młodych mężczyzn i dwie kobiety. Kobiety zdążyły uciec z samochodu, a policjanci zatrzymali sprawcę wypadku i pasażera. Mężczyźni, którzy pomagali zdjąć ofiarę z szyby mówili, że czuli od sprawcy woń alkoholu. Po krótkiej reanimacji mężczyzna w ciężkim stanie, ale żywy został przewieziony do szpitala. Tam niestety zmarł po kilku godzinach mimo prób ratowania mu życia przez lekarzy.

W sobotę policja podała, że sprawca był trzeźwy. Wykazało to badanie alkomatem. Noc spędził w policyjnej izbie zatrzymań. Odpowie za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Grozi mu kara do ośmiu lat więzienia.

Kilkanaście minut wcześniej na początku ulicy Karłowicza, tuż za skrzyżowaniem z ulicą Różyckiego, został potrącony mężczyzna. Gdy upadł zobaczył odjeżdżający samochód.

Zadzwonił na policję i do swojej partnerki, żeby go ratowała. Gdy na miejsce przyjechała policja, do funkcjonariuszy zgłosiła się roztrzęsiona kobieta, która była sprawczynią wypadku.

Okazało się, że zatrzymała się kilkadziesiąt metrów dalej i nie była w stanie nic zrobić z powodu stresu. Tutaj na szczęście obeszło się niewielkimi obrażeniami ciała.

Z kolei w Jeżowie Sudekickim zapalił się dom mieszkalny, a jakiś czas potem - stodoła. Strażacy walczą z ogniem/
Szerzej poinformujemy o tym w sobotnim serwisie.

Ogłoszenia

Czytaj również

Tak nie wolno parkować!

Tak się ptaków nie dokarmia

Dzień Kominiarza

Czytaj również

Dzień Słońca

Bezpartyjni na rzecz środowiska

Rozpoczął się proces

Na pamiątkę d. cmentarza

Pamięci Waldemara Wiśniewskiego

Modernizacja oczyszczalni zagrożona?

KPSW w trosce o przyrodę

Pada w regionie – strażacy interweniują

Wkrótce badanie dzieci na zawartość glifosatu