Raport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Poniedziałek, 26 lipca
im. Anny, Grażyny, Mirosławy

Region: Dzieje portretu Johanna Nepomuka Schaffgotscha

Poniedziałek, 3 maja 2021, 8:09
Autor: Stanisław Firszt
Portret Johanna Nepomuka Schaffgotscha jako baliwa zakonu maltańskiego, dzisiaj w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie, fot. Archiwum Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze
Fot. Archiwum S. Firszta
Ród Schaffgotschów, z powodu jego wielodzietności, bardzo się rozrastał, ale dzięki zapisom Fideikomisu Chojnik, majątek rodzinny nie rozpraszał się, bowiem kolejno zarządzał nim najstarszy syn poprzedniego ordynata, a inni męscy przedstawiciele rodziny musieli się temu podporządkować.

Zasady dziedziczenia majątku określił w 1733 roku Johann Anton Schaffgotsch (1675-1742), który był dwukrotnie żonaty i do tego momentu miał już pięciu synów. Przewidując problemy jakie mogłyby zaistnieć między braćmi (jego synami), ustanowił zasady dziedziczenia po swojej śmierci.

Znając te zapisy, młodsi synowie kolejnego ordynata z góry wiedzieli, że nie mają szans na dziedziczenie i zarządzanie majątkiem rodowym, toteż wybierali karierę wojskowa lub duchowną. Część z nich założyło później własne gałęzie rodu. Należał do nich, m.in. Hans Ulryk Schaffgotsch, urodzony w Merseburgu 16 października 1831 roku, który był wnukiem ordynata Leopolda Gotarda (1764-1834) i synem Emmanuela Gotarda Schaffgotscha (1802-1878).

Hans Ulryk Schaffgotsch otrzymał doskonałe wykształcenie prawnicze i ekonomiczne na kilku uniwersytetach. Na Śląsku poznał Joannę Gryzik, urodzoną 29 kwietnia 1842 roku, o jedenaście lat młodszą od siebie Polkę z Górnego Śląska („Śląskiego Kopciuszka”), która nieoczekiwanie wcześniej odziedziczyła wielomilionowy majątek po Karolu Goduli, śląskim przemysłowcu, zwanym na Górnym Śląsku „królem cynku”.

Ślub Schaffgotscha z Joanną odbył się 15 listopada 1858 roku. Młoda para zamieszkała chwilowo we Wrocławiu, a dzięki majątkowi żony Hans Ulryk Schaffgotsch kupił w 1859 roku pałac wraz z parkiem w Kopicach koło Grodkowa na Opolszczyźnie. Ślub z Joanną podniósł pozycję majątkową Hansa i jego znaczenie w rodzie Schaffgotschów i zrównał go z ordynatem z Cieplic, a Joannę wprowadził do starej, arystokratycznej rodziny rycerskiej. Oboje młodzi chcieli dorównać, a nawet prześcignąć cieplicką gałęź rodziny w pokazywaniu znaczenia i bogactwa całego rodu Schaffgotschów. Dlatego przebudowę nabytego w Kopicach pałacu zlecili znanemu architektowi Karolowi Johannowi Bogislausowi Lüdecke (1823-1894).

Wspaniale zaprojektowany pałac został w wielu miejscach upiększony płaskorzeźbami, rzeźbami i malowidłami. Wszystkie te elementy zdobnicze nawiązywały do bogatej historii całego rodu Schaffgotschów. Były tam m.in. rzeźby św. Jadwigi. Gotsche II Schoffa, generała Hansa Ulryka Schaffgotscha i wiele innych symbolicznych elementów nie mówiąc o licznych herbach rodowych. Pałac po przebudowie i zagospodarowaniu był gotowy w 1897 roku.

Rola i znaczenie Hansa Ulryka Schaffgotscha w całej rodzinie bardzo wzrosła, był on bowiem panem wielu dóbr i majątków. Jego główna wspaniała siedziba w pałacu Kopicach jeszcze bardziej podkreślała znaczenie hrabiego. To on, a nie kto inny, kiedy zmarł ordynat Ludwik Schaffgotsch w Cieplicach w 1891 roku został przez rodzinę wyznaczony na pełnomocnika i opiekuna (wraz z wdową Marią), młodego, niepełnoletniego ordynata Friedricha Schaffgotscha. Funkcję tę pełnił do 1908 roku. W tym czasie bardzo często przebywał w Cieplicach.

Hrabia Hans Ulryk przez cały ten czas mógł zapoznawać się z wystrojem i wyposażeniem tamtejszego pałacu, i starał się wiele elementów jego wystroju przenieść do Kopic, a nawet zrobić to tam lepiej. W ten sposób w Kopicach powstał wspaniały obiekt, siedziba górnośląskiej linii rodu Schaffgotschów w żaden sposób nie odbiegająca wystrojem i wyposażeniem od pałacu ordynackiego w Cieplicach. W obu obiektach były wspaniałe meble, a na ścianach wisiały obrazy, w tym w pomieszczeniach prywatnych portrety członków rodu i znanych historycznych osobistości.

Oba pałace w Kopicach i Cieplicach, w wyniku wojny, od 1945 roku spotkał początkowo ten sam los. Przedstawiciele rodu Schaffgotschów opuścili je uciekając przed frontem nie zabierając z nich właściwie niczego. I w jednym i w drugim mieściły się później sztaby wojsk sowieckich. Później obiektami zajęli się szabrownicy i okoliczni mieszkańcy uszczuplając te obiekty z ich bogatego wyposażenia. Po nich wyposażeniem pałaców zajęły się PRL-owskie instytucje: muzea, biblioteki i inne. W przypadku Cieplic wyposażeniem pałacu i zbiorami w innych obiektach zajęły się instytucje centralne z dużych miast: Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Poznania itp.. W przypadku Kopic były to instytucje lokalne, tj.: Muzeum Górnośląskie w Bytomiu, Muzeum Miejskie w Nysie, Muzeum Śląska Opolskiego Opolu, uczelnie z Opola i inne.

Po „oczyszczeniu” pałaców z najcenniejszych sprzętów i wyposażenia pozostawiono je do dyspozycji organizacji i stowarzyszeń, które organizowały w nich obozy, kolonie i bazy. I w jednym i w drugim pałacu dość długo „gospodarzyli” harcerze.

Los pałaców był później zgoła różny. Początkowo starano się przeznaczyć je na obiekty rządowe, wypoczynkowe. Kiedy nic z tego nie wyszło pałac w Cieplicach, Jelenia Góra oddała w 1975 roku w posiadanie Politechnice Wrocławskiej, natomiast pałac w Kopicach stał pusty i był ciągle okradany. W sierpniu 1956 roku ktoś podpalił ten obiekt, który nie spłonął jednak w całości, ale w 1958 roku ktoś dokończył dzieła zniszczenia, także przy użyciu ognia. Mimo wszystko na wypalonych murach były jeszcze rzeźby, płaskorzeźby i cenne obróbki kamieniarskie. To wszystko przez następne kilkanaście lat było sukcesywnie odkuwane przez szabrowników i instytucje państwowe. Walące się ruiny wpisano w końcu do rejestru zabytków w 1981 roku. Nasuwa się pytanie dlaczego tak późno i dlaczego dopuszczono do zagłady tak pięknego obiektu, a także co stało się z bogatym wyposażeniem jego wnętrz.

Z podobnym pytaniem, co do wyposażenia pałacu i muzeum Schaffgotschów, spotykamy się w Cieplicach. Tutaj od 2012 roku Muzeum Przyrodnicze w Jeleniej Górze prowadzi wielowątkową kwerendę na ten temat. To samo próbują robić działacze społeczni związani z Kopicami, szczególnie Maciej Mischok.

Kwerenda prowadzona przez Muzeum w Cieplicach dotyczy zbiorów Schaffgotschów i przyniosła już ogrom informacji na temat ich losów i gdzie dzisiaj się znajdują. Wielu badaczy, m.in. z Wrocławia także zainteresowało się tą kwerendą i poprzez swoje poszukiwania wzbogaca wiedzę na ten temat. Wyniki tych badań sukcesywnie publikowane są w kolejnych tomach „Rocznika Jeleniogórskiego”.

Ostatnio działacze społeczni związani z pałacem i Mauzoleum Schaffgotschów w Kopicach opublikowali bogato ilustrowany album pt. „Kopice. Historia utraconego piękna”. Katowice 2020, w którym na jednej z dawnych fotografii widoczna jest bogato wyposażona sala pałacu. Na ścianie są wiszące portrety, a wśród nich portret Johanna Nepomuka Schaffgotscha (1713-1775). Była to ciekawa postać. Był on synem Johanna Antona Schaffgotscha, bratem Karola Gotarda i Filipa Gotarda biskupa wrocławskiego. Był komturem i baliwem Zakonu Maltańskiego. Dwukrotnie wyprawiał się do Palestyny, gdzie pojmali go w 1732 roku Turcy. Po wykupieniu z niewoli wrócił do Europy, gdzie był ministrem stanu i wojny w Królestwie Pruskim. Nie można go mylić z dużo młodszym bratankiem, który był budowniczym pałacu Schaffgotschów w Cieplicach.

Prowadząc kwerendę na temat zbiorów Schaffgotschów, Muzeum Przyrodnicze w Jeleniej Górze otrzymało w 2016 roku informację z Muzeum Narodowego w Warszawie, że posiada ono portret Johanna Nepomuka Schaffgotscha. Jest to olej na płótnie, 78,5x64,5 cm (sygn. 231163). Informacja ta ucieszyła cieplickich muzealników, bo myślano początkowo, że jest to jeden z 181 portretów wymienionych w Spisie obrazów z Cieplic, sporządzonym w 1943 roku przez inspektora Urzędu Kameralnego w Sobieszowie, Voigta.

Mając do dyspozycji zdjęcie z pałacu w Kopicach, zamieszczone we wspomnianym wyżej wydawnictwie, zauważyć należy, że ten konkretny portret tam właśnie ozdabiał pałacowe ściany. Czy mogły istnieć dwa takie same obrazy (oryginał i kopia), jeden w pałacu w Cieplicach, a drugi w Kopicach? Teoretycznie tak, bowiem Hansa Ulryka Schaffgotscha stać było na zlecenie wykonania kopii wszystkich portretów przodków z pałacu w Cieplicach i miał na to około 10 lat, kiedy zarządzał całym majątkiem Schaffgotschów, ale czy tak było, nie wiadomo. Faktem jest, że portret znajdujący się w Muzeum Narodowym w Warszawie wydaje się identycznym z tym, który widoczny jest na fotografii z Kopic, chociaż ramy tych obrazów są różne.

Sprawa ta obrazuje, że i w pałacu w Cieplicach, i w pałacu w Kopicach były galerie portretów członków rodziny Schaffgotschów oraz, że część tych płócien przetrwała i znajduje się dzisiaj w posiadaniu wielu instytucji w Polsce, dla których obojętne jest skąd pochodzą i czego dotyczą. Pokazuje także, jak trudne są kwerendy i poszukiwania obiektów historycznych, dzieł sztuki i wyposażenia zabytkowych budowli, nie tylko na Dolnym Śląsku.

Ogłoszenia

Czytaj również

Spotkanie PiS zakłócone

Zaprezentowali Polski Ład

Święta Bożego Narodzenia

Czytaj również

Schaffowie doradcy książąt

Żywioł spustoszył gminę

Jeleniogórzanin Pankracy Geier zwany Vulturinus

Rondo do końca wakacji  

Szlakiem umocnień

Polskie ślady I wojny światowej w Cieplicach

Jak traci się tożsamość

Gorąco na spotkaniu z Borysem Budką

Co się stało z biblioteką cystersów w Cieplicach