Raport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Niedziela, 9 maja
im. Grzegorza, Karoliny

Jelenia Góra: Do mężczyzny z amnezją zaczynają zgłaszać się znajomi

Środa, 18 maja 2005, 0:00
Aktualizacja: Sobota, 21 stycznia 2006, 9:36
Autor: Gazeta Wyborcza
Już wiadomo, że mężczyzna, który ocknął się na polanie w okolicach Jeleniej Góry, nazywa się Rafał
Rzęsista. Jednak nadal nie jest pewne, jak i dlaczego tam się znalazł (...)

Rafał, cierpiący na amnezję, który obudził się kilka dni temu w okolicach Jeleniej
Góry. Nie pamiętał, jak się nazywa, nie potrafił też przypomnieć sobie swojej przeszłości.

Po publikacji we wrocławskiej i łódzkiej "Gazecie" do Olafa Łapczyńskiego, który zainteresował się losem
Rafała, zaczęli dzwonić ludzie, którzy rozpoznali mężczyznę.
- Rozmawiałem m.in. z osobą, która mówiła, że jesteśmy kolegami z jednego osiedla w Łodzi. Głupio mi
trochę było, bo ze wszystkimi osobami rozmawiałem na "pan/pani", mimo tego, że zwracali się do mnie jak
by mnie dobrze znali. W ogóle ich nie kojarzyłem - mówi Rafał, który przedwczoraj przeszedł badanie
psychiatryczne. - Lekarz powiedział mi, że prawdopodobnie wystąpiła u mnie amnezja na tle emocjonalnym.
Pamiętam, że gdy byłem młodszy, leżałem już na oddziale neurologicznym, chyba z podobnej przyczyny.
Pięć osób potwierdziło, że nazywa się Rafał Rzęsista. Na pewno mieszkał i pracował w Łodzi jako
informatyk. Okazało się też, że Rafał ma żonę i dziecko, które mieszkają w Holandii. - To by się
zgadzało, bo pamiętam, że wielokrotnie tam jeździłem - mówi.

Dlaczego i jak znalazł się w Jeleniej Górze,
na razie nie wiadomo. - Być może uda się coś ustalić policji. Zamierzam wyjechać do Łodzi, żeby spotkać
się z ludźmi, którzy mnie znają. Może wtedy wreszcie wróci mi pamięć - zastanawia się Rafał.

Ogłoszenia

Czytaj również

Senator Mróz z apelem do posłanki Czernow

Rozpoczął się proces

Kolej odda torowisko

Tak nie wolno parkować!

Ministerstwo dofinansuje budowę hali przy szkole?

Tak się tylko szkodzi

Miejska atrakcja

Zajeżdżają trawniki

Na pamiątkę d. cmentarza

Kierowca miejskiego autobusu to nie policjant

Budowa szkoły zagrożona?  

Pamięci poległym