Raport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Niedziela, 9 maja
im. Grzegorza, Karoliny

Kotlina Jeleniogórska: Bez porozumienia

Środa, 4 maja 2005, 0:00
Aktualizacja: Sobota, 21 stycznia 2006, 10:25
Autor: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
KARKONOSZE Sąd pomoże rozstrzygnąć konflikt pomiędzy parkiem narodowym i GOPR.

Karkonoski Park Narodowy i Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe najprawdopodobniej spotkają się w sądzie. Zdaniem naczelnika pogotowia, to jedyny sposób, by jego organizacja otrzymała należne pieniądze

Od maja ubiegłego roku Karkonoski Park Narodowy powinien przekazywać na konto Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego 15 procent wpływów z biletów wstępu. Dotąd jednak nie przesłano ani złotówki, choć do końca ubiegłego roku ratownicy powinni otrzymać ok. 197 tysięcy złotych (między innymi z tego powodu KPN podwyższył ceny biletów wstępu do parku o prawie 35 procent).
Ryszard Mochola, dyrektor Karkonoskiego Parku Narodowego zapewnia, że nie uchyla się od obowiązku finansowania ratownictwa w górach.
– Pieniądze czekają na koncie. Wysłaliśmy do GOPR projekt porozumienia w sprawie zasad przekazywania pieniędzy. Dotąd nie otrzymaliśmy odpowiedzi – wyjaśnia dyrektor Mochola.
Naczelnik grupy karkonoskiej, Maciej Abramowicz przyznaje, że nie odpowiedział na ten dokument, gdyż uważa go za co najmniej dziwny.
– KPN chce na nas nałożyć szereg ograniczeń. Chcą miedzy innymi ustalać jaki sprzęt mamy kupować. Nie dopuszczają możliwości dofinansowania szkolenia ratowników. Zabrania się nam współpracy z organizacjami krajowymi i zagranicznymi. To próba ingerencji w działalność grupy. Tymczasem ustawa mówi, że mamy dostać pieniądze i się z nich rozliczyć – mówi Maciej Abramowicz.

Ogłoszenia

Czytaj również

Tak nie wolno parkować!

Ministerstwo dofinansuje budowę hali przy szkole?

Badają Górę Ryszarda

Kwiaty pod pomnikiem

Jest kolejne serce

Wkrótce badanie dzieci na zawartość glifosatu

Zajeżdżają trawniki

Pamięci Waldemara Wiśniewskiego

Końcówka prac na alei Wojska Polskiego

Senator Mróz z apelem do posłanki Czernow

Kierowca miejskiego autobusu to nie policjant

Straż miejska złamała prawo?